Dobry design.
Wnętrza z duszą.

Mój Proces

Do każdego projektu podchodzę z uwagą, intencją i głębokim zrozumieniem przestrzeni oraz Ciebie. Zanim zacznę projektować, chcę poznać Twój styl życia, potrzeby i charakter miejsca, w którym zamieszkasz. Dobry projekt zaczyna się od rozmowy.

Przez przemyślany proces — oparty na proporcjach, doborze materiałów, świetle i przepływie przestrzeni — tworzę wnętrza, które są przemyślane, harmonijne i ponadczasowe. Dokładnie takie, w których chce się żyć.

00

Wywiad & Analiza Potrzeb

Zaczynamy od rozmowy — o Twoim stylu życia, oczekiwaniach, marzeniach i budżecie. To fundament całego projektu. Bez tego nie ma dobrego wnętrza.

01

Inwentaryzacja

Przyjeżdżam do Ciebie, mierzę, fotografuję i sprawdzam instalacje. Projekt musi pasować do rzeczywistości — nie tylko na papierze.

02

Projekt Koncepcyjny

Układamy przestrzeń od podstaw — ściany działowe, strefy funkcjonalne, ustawienie mebli. Tu zaczyna się Twoje nowe wnętrze.

03

Wizualizacje

Widzisz efekt zanim ruszą prace. Kolory, materiały, oświetlenie — wszystko jak zaplanowaliśmy.

04

Projekt Wykonawczy

Kompletna dokumentacja techniczna dla ekipy remontowej — każdy detal opisany i narysowany.

05

Nadzór Autorski

Pilnuję, żeby to co zostało zaprojektowane, zostało też dobrze wykonane. Opcjonalnie — ale warto.

O Mnie

Ja czyli kto

Mój styl życia między Warszawą, włoską Apulią a hiszpańskim Costa del Sol kształtuje moje podejście do projektowania wnętrz. Trzy miejsca, trzy temperamenty, jedno podejście do wnętrz – każde z tych miejsc wplywa na to, jak myślę o przestrzeni.

Z Polski wyniosłam szacunek do funkcji i solidnego rzemiosła. Z Włoch – przekonanie, że detal potrafi zmienić wszystko. Z Hiszpanii – odwagę, żeby wpuścić do wnętrza luz, światło i oddech.Forma podąża za funkcją – to zdanie powtarzam jak mantrę, bo piękno, które nie służy codziennemu życiu, szybko staje się dekoracją do podziwiania, a nie przestrzenią do mieszkania.

Projektuję wnętrza, w których każdy mebel, każdy materiał i każde rozwiązanie musi najpierw zdać egzamin z użyteczności. Dopiero potem zajmuję się estetyką – i wtedy nie idę na kompromisy.Wierzę w miks, który ma charakter. Łączę produkty z sieciówek z ikonami designu, ale to tylko część równania. Równie ważne jest dla mnie polskie wzornictwo – zarówno klasyka, jak meble Halasa, które udowodniły, że PRL potrafił tworzyć formę na światowym poziomie, jak i współczesne polskie marki, które kontynuują tę tradycję z nową energią.

Nie dzielę mebli na „luksusowe" i „budżetowe". Dzielę je na dobre i złe.Moje projekty nie mają jednego stylu, bo nie wierzę w style rozumiane jako gotowe przepisy. Wierzę w spójność, proporcje, dobrze dobrane materiały i odrobinę napięcia, które sprawia, że wnętrze żyje. Lubię zestawiać surowe z ciepłym, nowoczesne ze sprawdzonym, minimalizm z jednym mocnym akcentem, który zmienia całą historię pomieszczenia.

Cel jest prosty, choć jego realizacja wymaga uwagi na każdym etapie: stworzyć przestrzeń, w której poczujesz się u siebie – niezależnie od budżetu, metrażu czy adresu.

Mój styl życia między Warszawą, włoską Apulią a hiszpańskim Costa del Sol kształtuje moje podejście do projektowania wnętrz. Trzy miejsca, trzy temperamenty, jedno podejście do wnętrz – każde z tych miejsc wplywa na to, jak myślę o przestrzeni.

Z Polski wyniosłam szacunek do funkcji i solidnego rzemiosła. Z Włoch – przekonanie, że detal potrafi zmienić wszystko. Z Hiszpanii – odwagę, żeby wpuścić do wnętrza luz, światło i oddech.Forma podąża za funkcją – to zdanie powtarzam jak mantrę, bo piękno, które nie służy codziennemu życiu, szybko staje się dekoracją do podziwiania, a nie przestrzenią do mieszkania.

Projektuję wnętrza, w których każdy mebel, każdy materiał i każde rozwiązanie musi najpierw zdać egzamin z użyteczności. Dopiero potem zajmuję się estetyką – i wtedy nie idę na kompromisy.Wierzę w miks, który ma charakter. Łączę produkty z sieciówek z ikonami designu, ale to tylko część równania. Równie ważne jest dla mnie polskie wzornictwo – zarówno klasyka, jak meble Halasa, które udowodniły, że PRL potrafił tworzyć formę na światowym poziomie, jak i współczesne polskie marki, które kontynuują tę tradycję z nową energią.

Nie dzielę mebli na „luksusowe" i „budżetowe". Dzielę je na dobre i złe.Moje projekty nie mają jednego stylu, bo nie wierzę w style rozumiane jako gotowe przepisy. Wierzę w spójność, proporcje, dobrze dobrane materiały i odrobinę napięcia, które sprawia, że wnętrze żyje. Lubię zestawiać surowe z ciepłym, nowoczesne ze sprawdzonym, minimalizm z jednym mocnym akcentem, który zmienia całą historię pomieszczenia.

Cel jest prosty, choć jego realizacja wymaga uwagi na każdym etapie: stworzyć przestrzeń, w której poczujesz się u siebie – niezależnie od budżetu, metrażu czy adresu.

Patrycja Zytkowiak-Wenzel
Projektantka